Przechyły

4 stycznia 2015

Wypadł mi z rąk ster życia,
maszt ze śmiechem zerwał wiatr.
Gdy już ląd mi się klarował,
prądy zniosły mnie na inny szlak.

Żalu wielkiego we mnie nie ma,
z ufnością Fortunie się oddaję.
Drwiny wybaczyć jej jednak nie mogę,
że tak chamsko kołem zakręciła.

Admirale mój niewdzięczny-
na bocianie gniazdo wejdź.
Powiedz mi co widzisz?
Wykrzycz jaki jest Twój świat?

Nie zwódź mnie proszę
i lękiem się nie wzbraniaj.
Pomóż ster nasz trzymać,
kiedy chmury wróżą sztorm.

Razem port nasz odnajdziemy.

——————————————————————-

Burza, burza, burza!
Wszędzie burza!
Moje wszystko tak burzowo!
Sztorm, sztorm, sztorm!
To takie autodestrukcyjne…

Żenadnik

23 grudnia 2014

Nie przyszłaś jak zima.
Na polach zgniłej zieleni
nadziei brak i umrzeć nie dadzą-
imploduje wszechświat we mnie,
rozdziera emocjami.

Egzystencjalny paw.
Puszy się dumnie na dywanie
zaplątany w niciach rozgoryczenia-
sieję ciemność na rozłogach zgniłej zielni,
zbiorę com zasiał.

Żenady korowód.
Na przedzie jak zawsze uśmiech
kroczy fałszywie w obliczu porażki-
wszystko zyskujesz i wszystko tracisz,
przeklęty idioto.

Pokutnik II

11 grudnia 2014

Odchodzi podła jesień,
dała szansę na lekką zimę.
Czasem nawet wieje wiosną,
lato naprawdę może być boskie…

Jeśli tylko znajdziesz w sobie ufność.

Doliny Strachu

8 grudnia 2014

Czuję jak drżysz.
W Dolinach Strachu trzaska przeciągami niepewności,
trakty się plączą gdy nie ufasz mapie.
Wiem bo sam zdarłem swoje stopy.

Słyszę jak  łkasz.
Los- świnia zadrwił z Ciebie chytrze patrząc oczy,
inaczej świat sobie wyobrażałaś.
Lecz wszystko co dostałaś to świat.

Widzę jak śpisz.
Snami targają demony zatrute wizje podsyłając,
świat pod powiekami bywa ciemniejszy.
Lecz imię Twoje- Światło.

Czuję jak drżysz.
Jestem ułomną kopią ideału których nie ma,
lecz jak modlitwa zyskuję na sile-
gdy się we mnie wierzy.

Pokutnik

11 listopada 2014

Podła jesień…
Choć lato też byłoby okrutne.
Strach myśleć o zimie,
a o wiośnie marzyć już nie śmiem…

Bo mi ją odbierzesz.

?!

26 września 2014

!
Wymknęło mi się z ust niepostrzeżenie,
a przecież całym sobą krzyczałem.
!
Tak samo jak moje intencje- czyste
w nieczystości swojej i tak piękne.
!
Na zawsze, na wskroś, na przestrzał
! i ! oraz ! Odpowiedz mi!

?
Szumi nieznośnie, drażni i irytuje,
a wszystko piach, fatamorgana.
?
Między słowami, a te złudzeniami
między niedopowiedzeniami.
?
Tak ciepłe, tak słodkie, kojące tak
? i ? oraz ? Dobrze mi?

Watra

28 marca 2014

Trawią mnie słabości  godne ludzkiej natury
i błądzę wśród egzystencjalnych ułomności,
a jednak nie ugnę kolan ot tak bezradnie,
gdy przyjdą po to co moje harpie demony.

 

Wybacz mi druhu jeśli żyć ciężko ze mną,
gdy barbarzyńsko oddaje się młodości-
pasji więcej we mnie niż stabilności
sam wiesz jak kroczyć własną drogą.

 

Świadomie wybrałem swoje przywary,
łatwiej mi z nimi rzeczywistość znosić,
nie brońcie mi być dzieckiem kochani,
gdy zbyt szybko dorośli umierają.

 

Wtulmy się w krąg ogniska razem
sny, troski, radość dzieląc i chleb,
niech zmierzcha i świta na krańcach świata
niech ogień płonie podsycany żarem naszych serc

Beautiful Tango

8 stycznia 2014

Tonę w rubinie Twych oczu
pod powierzchnią słów
niewypowiedzianych.

Spalam się w objęciach tańca
kołysanego rytmem naszych
ciał

Drży moja dusza emocjami
od stóp po czubki palców
nachalnie.

Zostawiłem Cię na parkiecie razem
z jedną z największych pomyłek
życia.

Kocia kolęda

2 grudnia 2013

Nie przygotowałem się na grudzień znów-
jak orzech schowałem się pod skorupą irracjonalności.
Razem z pomarańczą na kaloryferze zasycham
i naiwnie wiarę daję Świętemu Mikołajowi.

Drogi choć czarne, tak bardzo się kręcą-
strach pomyśleć czy się odnajdę gdy je zasypie.
Zeszłoroczne postanowienia spełzły na niczym,
aż wstyd przed nowym rokiem się kłaniać.

Casting robię dla strudzonych wędrowców-
pogardziłem nimi, a oni mną wzgardzili.
Pod choinką odnajdę tylko rózgę,
a i tak jak kot spadnę na cztery łapy.

Niemiła

21 listopada 2013

Kradniesz mój rozum niemiła-
a może nigdy go nie miałem?
Z moich iluzji niejdną balladę
mógłbym stworzyć niemiła!

A każda z nich nieprawdziwa…

Trwonisz mój czas niemiła-
płacisz czekami in blanco.
Mógłbym godną bogów ofiarę
złożyć z czekania niemiła!

A każda z nich daremna…

Percepcja płata mi figle niemiła-
przecież rację mieć musisz.
Desperackim bełkotem wieje
z moich międzywierszy niemiła.

A wszystkie bezpośrednie niby tak…

Targają mną emocje niemiła-
rozrywają mnie na strzępy.
Arkadię i Pandemonium nimi
mógłbym brukować niemiła.

Ale mnie na moście zawiesiłaś…


  • RSS